Rozmawiają dwie staruszki.
- Jak się, kumo, trzymacie?
- Trzymać się trzymam ale puścić to się już nie mogę.
* * * * * * * * * * * * * * * * * *
Zygmunt i Wacław, dwaj starsi panowie spotykali się codziennie w parku by karmić gołębie, obserwować wiewiórki i dyskutować o problemach świata. Pewnego dnia Zygmunt nie pojawił się. Wacław nie zastanawiał się nad tym długo. Pomyślał, że Zygmunt się przeziębił czy coś w tym rodzaju. Ale nieobecność Zygmunta przedłużała się. Wacław zaczął naprawdę się martwić. Ale ponieważ spotykał się z Zygmuntem wyłącznie w parku, nie wiedział gdzie on mieszka. Nie mógł więc pójść do niego i spytać co się stało. Minął miesiąc a Zygmunta nie było. Wreszcie, gdy któregoś dnia Wacław przyszedł do parku zauważył Zygmunta.
- Co się z Tobą działo na miłość boską?
- Byłem w więzieniu.
- W więzieniu?! Za co?
- Znasz Kasię, tę śliczną blond kelnereczkę z kawiarni, do której czasem zaglądam?
- Tak. Pamiętam ją. I co z nią?
- Oskarżyła mnie o gwałt, a ja w wieku 89 lat byłem z tego tak dumny, że się przyznałem.
... Sędzia wlepił mi 30 dni aresztu za fałszywe zeznania...
* * * * * * * * * * * * * * * * * *
Pewien starszy pan od wielu lat miał problemy ze słuchem. Poszedł w końcu do lekarza, a ten dobrał mu odpowiedni aparat słuchowy, który pozwalał słyszeć w 100%. Po miesiącu starszy pan przyszedł na wizytę kontrolną.
- Pański słuch jest teraz doskonały. Rodzina musi być bardzo zadowolona, że pan znowu słyszy.
- Oj, nic im jeszcze nie powiedziałem. Po prostu siadam i przysłuchuję się rozmowom. Już trzy razy zmieniałem testament.
* * * * * * * * * * * * * * * * * *
Projekt i wykonanie: “LAURA” MK